Uśmiechnięty prowadzący w czarnej kurtce stoi obok ekranu wyświetlającego slajd z nagłówkiem „Co sprawia, że oglądamy do końca?”.

Smartfon zamiast drogiej kamery. Nasz ekspert uczy młodzież filmowego rzemiosła

Data publikacji: Czas czytania: 2 minuty czytania
X (Twitter) Facebook LinkedIn
Młodzież z Chmielnika udowodniła, że do stworzenia wciągającej historii nie potrzeba sprzętu za tysiące złotych – wystarczy telefon z aparatem. Warsztaty wideo dla początkujących poprowadził Marek Picheta, który na co dzień dba o produkcje wizualne w Sekcji Mediów CMiP oraz opiekuje się Radiem FRASZKA.

 

Kino z własnej kieszeni

16 września 2026 roku Chmielnickie Centrum Kultury zamieniło się w prawdziwą przestrzeń twórczą. Warsztaty pod hasłem „Złap ten kadr!” zorganizowała tamtejsza Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy w ramach szerszego projektu „Egzotyczne strony literatury”, dofinansowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Przez trzy godziny młodzi ludzie uczyli się, jak wycisnąć maksimum możliwości ze swoich smartfonów.

Wiedza od praktyka z Sekcji Mediów CMiP

Swoją wiedzą dzielił się Marek Picheta. Studenci UJK mogą kojarzyć go jako opiekuna Akademickiego Radia Fraszka, gdzie uczy podstaw dziennikarstwa radiowego, produkcji treści i pracy z dźwiękiem. Warto jednak podkreślić, że to przede wszystkim wszechstronny producent, operator i montażysta, który zasila szeregi Sekcji Mediów CMiP na naszym Uniwersytecie. Na co dzień realizuje dla uczelni materiały wideo, transmisje na żywo i dba o multimedialną infrastrukturę.

Podczas zajęć w Chmielniku uczestnicy przeszli szybki, ale bardzo konkretny kurs opowiadania obrazem. Dowiedzieli się, jak pracować różnymi planami filmowymi, jak świadomie ruszać kamerą oraz dlaczego nawet najpiękniejszy kadr nie obroni się bez dobrego światła i czystego dźwięku. Nasz ekspert omówił też tajniki warsztatu reportera, pokazując młodzieży, jak przeprowadzić wywiad i wpleść w narrację tak zwane przebitki. Zwrócono również uwagę na potknięcia, które najczęściej zdarzają się twórcom na początku drogi, by móc ich łatwo unikać.

 

Akcja, czyli praca na planie

Zamiast słuchać wyłącznie teorii, młodzi twórcy od razu przeszli do działania. Wcielili się w operatorów, reporterów, a także bohaterów nagrań, wykorzystując własne telefony komórkowe. Zarejestrowany materiał posłużył następnie do żywej dyskusji o podstawach montażu, selekcji ujęć i pomysłowym łączeniu scen.

Wniosek ze spotkania był prosty: profesjonalny sprzęt to tylko dodatek. Znacznie ważniejsza jest kreatywność, bystry zmysł obserwacji i chęć do eksperymentowania z obrazem.

Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych w naszym serwisie oraz dostosowania ich do Państwa indywidualnych potrzeb, korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookie na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookie użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień. Klikając „Akceptuję wszystkie”, zgadzasz się na przechowywanie plików cookie na swoim urządzeniu. Więcej w naszej polityce prywatności.